Sezon 2012/2013 uważam za otwarty! Wszystkie zamieszczone tu fotografie są mojego autorstwa, zabraniam kopiowania ich i rozpowszechniania bez wcześniej zgody.
poniedziałek, 6 sierpnia 2012
wtorek, 9 sierpnia 2011
Adlerschanze - Hinterzarten, Niemcy.
W związku z ubiegłym, szczęśliwym dla polskich skoczków weekendem w Hinterzarten postanowiłam, że kolej na właśnie tę pocztówkę.
Skocznia orła, bo tak właśnie brzmi jej nazwa, usytuowana jest w zielonym (jak widać na załączonym obrazku) Schwarzwaldzie w południowo-zachodniej części Niemiec między Fryburgiem a kurortem Titisee-Neustadt. Skocznia w swojej pierwotnej wersji powstała w roku 1924. Wtedy umożliwiała oddawanie ok. 60 metrowych skoków, dziś natomiast punkt konstrukcyjny usytuowany jest na 95 metrze zaś jej rozmiar to 108 metrów. Rekord skoczni nie zmienia się od 11 lat - 6 sierpnia 2000 roku Noriaki Kasai osiągnął na skoczni odległość 112,5 metra. Pokrycie skoczni igelitem umożliwiło organizację letnich konkursów, które od samego początku cieszą się popularnością. Co roku Adlerschanze gości zawodników Letniej Grand Prix.
W zeszły weekend skocznia orłów przyniosła Polsce dwa drugie miejsca, najpierw w konkursie drużynowym (jak widać, jednak wyciągnęli wnioski :D), a dzień później indywidualne dla Kamila Stocha.
Pocztówka pochodzi z prywatnej wymiany z Sine, mam nadzieję, że nie ostatniej!
sobota, 6 sierpnia 2011
PHOTO DIARY - Summer Grand Prix Zakopane 2011
Nowy sezon w skokach narciarskich rozpoczął się 17 lipca w Wiśle i był to zarazem pierwszy z trzech przystanków Lotos Poland Tour FIS Grand Prix, czyli naszego polskiego "konkursu trzech skoczni". Po Wiśle skoczkowie i zapewne niektórzy kibice przenieśli się do Szczyrku gdzie 20 lipca odbyły się drugie zawody indywidualne. Moje plany dotyczące obecności we wszystkich 3 miastach legły w gruzach z powodu okropnych egzaminów na studia, ale na szczęście wraz z zakończeniem rywalizacji w Szczyrku, ja zakończyłam swoją, równie emocjonującą, dwudniową rywalizację na uczelni. Wtedy już w miarę spokojna o swoją przyszłość mogłam udać się na niespełna czterodniowe wakacje w Zakopanem. Właśnie tu miał zakończyć się Lotos Tour. I zakończył, dość przewidywalnie, ale szczęśliwie. Wynikiem pierwszej tego roku drużynówki było podium austriacko - niemiecko - rosyjskie, Polacy niestety drużynowo rady nie dali i wylądowali na szóstym miejscu (czy wyciągną z tego wnioski zobaczymy już dzisiaj wieczorem na Adlerschanze w Hinterzarten). Zaskoczyli za to w sobotę, kiedy każdy zbierał punkty tylko na swoje konto. największą niespodzianką okazał się chyba Krzysiek Miętus, który prowadząc po pierwszej serii (133,5 m) ostatecznie zajął miejsce siódme. Podium - Morgenstern, Schlierenzauer, Stoch. Tuż za nimi Maciej Kot i Vladimir Zografski. Oby młodzi radzili sobie tak dobrze również zimą. Gdyby podsumować cały Lotos Tour zapewne niepokonana byłaby niezmiennie Austria z Thomasem Morgensternem - zwycięzcą turnieju na czele.
Podsumowując - pogoda do niczego, konkursy udane, zdjęcia średnio, dużo nowych pocztówek z Wielką Krokwią i nie tylko. Nadzieje na przyszłość - mniej wrzasków, pisków i czego tam jeszcze pełno od skoczni po Hyrny :)
Ach, zapomniałabym. Specjalnie dla Justyny, efekty mojej marnej znajomości obsługi prostych programów do animacji element układu tanecznego do "Ciapa-coś-tam" w wykonaniu naszych ulubionych prowadzących, których podkrada nam Val di Fiemme... "Zmywarka"! (kliknij w obrazek pod spodem)
czwartek, 16 czerwca 2011
VI FLYR - Finlandia
Druga z dzisiejszych pocztówek to reklamowa kartka z obrazkiem, której autorem jest Roar Hagen. Napis w dymku - 'Vi flyr' nadawczyni przetłumaczyła jako 'Latamy'. Niestety ani norweski ani fiński nie jest mi znany, więc więcej informacji z pocztówki nie potrafię odczytać poza tym, że jest to kartka instytutu NiFin (dla zainteresowanych: www.nifin.helsinki.fi).
Skoczek postury dość nietypowej, ale jak widać, latać każdy może. A jego nos ma kolor zbliżony obecnie do mojego, tyle, że mój nie jest efektem mrozu, a czerwcowego słońca nad bieszczadzką Wetliną (pamiętać o kremie z filtrem w górach!). :)
Skoczek postury dość nietypowej, ale jak widać, latać każdy może. A jego nos ma kolor zbliżony obecnie do mojego, tyle, że mój nie jest efektem mrozu, a czerwcowego słońca nad bieszczadzką Wetliną (pamiętać o kremie z filtrem w górach!). :)
Okrągły znaczek to też dla mnie całkowita nowość. Ciekawe co jeszcze fińska poczta ma w zanadrzu.
Pocztówka z wymiany od Rian (Elenna).
Pocztówka z wymiany od Rian (Elenna).
Skoki narciarskie, Rudolf Koivu - Finlandia
W ramach odmiany od skoczni narciarskich znalazłam dziś w mojej skrzynce dwie pocztówki z ilustracjami. Obie z Finlandii i nic w tym zaskakującego, bo chociaż ostatnimi czasy potęga fińskich skoczków nieco zmalała, jestem niemal pewna, że skoki narciarskie kojarzone są nadal właśnie z tym krajem, a młode talenty wkrótce dadzą o sobie znać.
Pocztówka po lewej to jeden z rysunków wykonanych przez Rudolfa Koivu, sławnego fińskiego malarza i ilustratora bajek i książek dla dzieci. Po raz pierwszy obrazek ten został opublikowany w roku 1932.
A kartka pochodzi z prywatnej wymiany z Paivi (OpenSea).Pocztówka po lewej to jeden z rysunków wykonanych przez Rudolfa Koivu, sławnego fińskiego malarza i ilustratora bajek i książek dla dzieci. Po raz pierwszy obrazek ten został opublikowany w roku 1932.
Przy okazji, Finlandia nie przestaje mnie zadziwiać swoimi znaczkami. To już drugi z tej serii, poprzedni był z marchewką, więc ten, jak mniemam, przedstawia ziemniaka :)
sobota, 4 czerwca 2011
Bergisel - Innsbruck, Austria
Kolejna pocztówka, w ramach wymiany z inną miłośniczką skoków i szczęśliwą mieszkanką malowniczej stolicy Tyrolu, jest jedną z moich ulubionych pocztówek. Skocznia Bergisel w austriackim Innsbrucku, z niecodziennej dla przeciętnego widza perspektywy. Co innego, dla skoczka. Śnieg, Alpy, panorama pięknego miasta... gdyby nie ten cmentarz tuż pod skocznią, byłoby naprawdę romantycznie. Cóż, na pewno zachęcający widok dla siedzących na belce zawodników :)
Skocznia o punkcie konstrukcyjnym K120 wznosi się ponad miastem już od 1927 roku. Kilkakrotnie modernizowana, z powodu standardów znacznie odbiegających od wymogów bezpieczeństwa. Obecną, ciekawą formę architektoniczną zawdzięcza irakijskiemu projektantowi. Na obiekcie, poza trzecim z konkursów Turnieju Czterech Skoczni dwukrotnie odbywały się zarówno Mistrzostwa Świata jak i Zimowe Igrzyska Olimpijskie (1964 i 1976).
Rekord skoczni od 4 stycznia 2002 roku należy do Svena Hannawalda i wynosi 134,5 m. Ten oficjalny, bo z wszystkich odnotowanych wyników to 136 m naszego Orła z Wisły z Letniego Grand Prix w 2004 roku nadal stanowi najdalszą odległość jaką udało się na obiekcie osiągnąć. Niestety, Letnie Grand Prix nie jest brane pod uwagę przy odnotowywaniu rekordów.
Pocztówka od wspomnianej wcześniej fanki skoków o imieniu Sarah.
Skocznia o punkcie konstrukcyjnym K120 wznosi się ponad miastem już od 1927 roku. Kilkakrotnie modernizowana, z powodu standardów znacznie odbiegających od wymogów bezpieczeństwa. Obecną, ciekawą formę architektoniczną zawdzięcza irakijskiemu projektantowi. Na obiekcie, poza trzecim z konkursów Turnieju Czterech Skoczni dwukrotnie odbywały się zarówno Mistrzostwa Świata jak i Zimowe Igrzyska Olimpijskie (1964 i 1976).
Rekord skoczni od 4 stycznia 2002 roku należy do Svena Hannawalda i wynosi 134,5 m. Ten oficjalny, bo z wszystkich odnotowanych wyników to 136 m naszego Orła z Wisły z Letniego Grand Prix w 2004 roku nadal stanowi najdalszą odległość jaką udało się na obiekcie osiągnąć. Niestety, Letnie Grand Prix nie jest brane pod uwagę przy odnotowywaniu rekordów.
Pocztówka od wspomnianej wcześniej fanki skoków o imieniu Sarah.
Subskrybuj:
Posty (Atom)










































